Potrafiłam marzyć nawet godzinami,
co mnie może spotkać z drugiej strony tęczy.
Mogłam też cierpliwie czekać, między snami,
byś odpoczął trochę, gdy się przy mnie zmęczysz.

A kiedy zabrakło szczęścia w tym, co ważne,
wiatr pomieszał karty, los mój zaprzepaścił.
Życie wzięłam serio, całkiem na poważnie
przeniosłam bezpiecznie drogą nad przepaścią.

Myśli roztrzepane krążą nad głowami,
plącząc różne wątki niczym nitka złota.
Cenna, lecz nietrwała, słaba, jak my sami.
Ech pamięci moja... często figle płatasz.
 
Bella Jagódka, 06.01.2016 r.