Chociaż kolce cierniste 
Wciąż mnie klują po brodzie 
Ja językiem zlizuję 
Maliny

Bo mnie nęci soczystość 
A to nie jest mój wymysł 
Płodzę w gąszczu koślawe 
Też rymy

Och malino cudowna 
Słodkim sokiem upajasz 
Po bródeczce twe krople 
Spływają

Sok twój gęsty klarowny 
W bruździe kica też zając 
A ja wcale nie jestem 
Rozmowny

Jerzy 

28.06. 2018

Zdjęcie z Internetu