I znowu konie są grupami
I znowu aurę mam też za nic
I znowu nie chcę wcale pisać
i znów w poezji mojej rysa

 

I znowu drzewa zielenieją
I znowu przyszło mi się lenić
I znowu przyszło lizać rany
i znów popalić dały damy

 

I znowu zaczną się obozy
I znowu trawę skubią kozy 
I znowu będziesz fochy stroić 
I znów w w poezji będę broić.

 

Jerzy 

 

15.05. 2018